Dzisiaj przyszła pora na kolejne rozgrzewające danie, czyli na zupę z soczewicą, przecierem z pomidorów, jarmużem i… serem feta:) Danie jest smaczne i treściwe i powinni je polubić nawet mięsożerni panowie:)

Przepis pochodzi z bloga pani Agnieszki Maciąg www.agnieszkamaciag.pl

 

Potrzebne składniki:

  • około 200g suchej zielonej soczewicy
  • 500g pomidorów (mogą być z puszki, krojone) + można dodać trochę przecieru
  • 1 cebula obrana i drobno posiekana
  • 3-4 duże garści pokrojonego w paski jarmużu
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 4-5 ząbków czosnku, obranych i drobno posiekanych
  • ¾ – 1 litr bulionu warzywnego (lub więcej w razie potrzeby)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 100g twardego sera feta

Przyprawy:

  • 2 listki laurowe
  • 1 łyżeczka nasion kolendry (lub trochę więcej, zgodnie z upodobaniami)
  • 1-2 łyżeczki mielonego kuminu rzymskiego (ilość zgodnie z preferencjami)
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku
  • drobno posiekana natka pietruszki lub kolendry do podania

 

Wykonanie:

  • Soczewicę ugotować do miękkości (ok. pół godz) – do wody warto dodać liście laurowe (ułatwiają trawienie roślin strączkowych)
  • Jarmuż umyć, oddzielić grube łodygi i pokroić w paski (jeśli danie jest również dla małych dzieci, polecam dodać go mniej i dokładnie pokroić!)
  • W garnku rozpuścić masło klarowane, następnie dodać nasiona kolendry (w całości), cebulę, czosnek i świeżo zmielony pieprz
  • Gdy cebula się zeszkli dodać jarmuż i przesmażyć przez chwilę, od czasu do czasu mieszając
  • Dodać sok z cytryny, wymieszać i wrzucić pomidory (polecam dodać również przecier pomidorowy – własnoręcznie robiony lub kupiony w szklanej butelce – ja użyłam przecieru z rossmanna)
  • Dusić wszystko przez chwilę, dodać kumin (ja dodam kardamon – 1/2 zmielonej łyżeczki bo nie miałam kuminu)
  • Wlać gorący bulion z warzyw – robi się go gotując w wodzie warzywa (marchew, seler, pietruszka, por czy inne) przez ok pół godziny czy dłużej – powstały wywar to właśnie bulion:)
  • Gdy jarmuż i pomidory będą już ugotowane, do zupy dodać osuszoną soczewicę, doprawić solą i wymieszać
  • Na wierzch dodać pokrojony ser feta i zieleninę

Gotowe!

 

PS Zupa bardzo nam smakowała. To znaczy mi i mężowi. Dzieci też trochę jej zjadły, ale nie wszystko (wypijały głównie przecier, jarmuż jakby mniej im smakował:) Następnym razem postaram się lepiej pokroić składniki. Dzieciaki weszły ostatnio w fazę wybrzydzania, ale pracuję nad tym (na pewno się podzielę wnioskami:)

Co do pasternaku, którego użyłam do ugotowania wywaru, to chyba zdał egzamin. Trudno mi powiedzieć, za którą nutę smakową odpowiadał, ale całość komponowała się świetnie! Z pewnością jeszcze kiedyś go kupię, jak będę miała taką okazję!