Blog Kochane Dzieci

Zdrowe posiłki od kuchni – odcinek 6 – wegeburgery

 

Każdy z nas jest pewnie w nieco innym punkcie swojej przygody ze zdrowym odżywianiem.

Ja jestem już w takim miejscu, w którym mięso przestało mi smakować. Kiedyś uwielbiałam kotlety mielone, czy nawet schabowe, a dzisiaj po prostu ich unikam. Smak mięsa przestał być rarytasem, a mięso dosłownie grzęźnie mi między zębami. Podobnie jest z moim mężem, kiedyś zagorzałym fanem mięsa (był to u niego niezbędny element każdego obiadu:)

Wszystko to powoduje, że szukam alternatyw. Bo chociaż mięso rzadko pojawia się na naszym stole, to jednak miło jest czasem zjeść ‘coś konkretnego’ i sycącego.

I tu z pomocą mogą przyjść burgery wegetariańskie. Jest wiele ich wersji, a jedną z nich jest przepis Marty Dymek z bloga jadlonomia.

 

Dlaczego te burgery są takie fajne:

  • Są po prostu smaczne!!!
  • Są bardzo sycące i na długo zaspokajają głód
  • Smakują zarówno na ciepło, jak i na zimno jako przekąska
  • Naprawdę nie trzeba mieć szczególnych zdolności żeby je wykonać

 

Jeśli kręcicie nosem i wydaje się Wam, że to chyba coś zbyt skomplikowanego, to zapraszam do obejrzenia nagrania, na którym pokazuję krok po kroku jak te burgery zrobić.

Jeśli mamy marchew (albo buraki), trochę kaszy jaglanej, trochę nasion, cebulę, olej i jeszcze kilka dodatków, to mamy już niemal wszystko, aby zrobić burgery.

Jeśli chcecie je zaserwować również małym dzieciom, to uważajcie z ilością przypraw! Mówię o tym na filmie, ale wyszło tak, że tym razem burgery wyszły zbyt ostre i mój syn odmówił ich jedzenia. No cóż – może następnym razem. Dodam tylko, że burgery co jakiś czas goszczą na naszym stole i dzieciaki bardzo je polubiły.

Czasami robię wersję z marchewką (jak na filmie), czasami z burakami – obie są świetne! Burgery pojechały nawet z mężem i ze mną na naszą randkę do Paryża w zeszłym roku:)

 

 

Potrzebne składniki:

  • 2 szklanki startej marchewki (lub buraków)
  • 1 ½ szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • ½ szklanki prażonego słonecznika (słonecznik wrzucamy na suchą rozgrzaną patelnię i delikatnie go podgrzewamy, co jakiś czas mieszając)
  • ½ szklanki prażonego sezamu (j.w.)
  • 1 czerwona cebula
  • ½ szklanki mąki (gryczanej, jaglanej, ryżowej) – w oryginale jest bułka tarta
  • 3 łyżki mąki (jak w nawiasie wyżej)
  • ¼ szklanki oleju (dobrej jakości, np. rzepakowego tłoczonego na zimno)
  • 2 łyżki sosu sojowego

Przyprawy:

  • 2 łyżeczki zmielonej kolendry (najlepiej świeżo zmielonej w młynku)
  • 2 łyżeczki pietruszki (świeżej lub suszonej)
  • łyżeczka suszonego imbiru albo 3 cm świeżego korzenia startego na tarce
  • ¼ łyżeczki chili (uważajcie z jego ilością!)
  • sól i czarny pieprz

 

Wykonanie:

  1. Marchew ucieramy na tarce o grubych oczkach, kaszę jaglaną gotujemy, słonecznik i sezam prażymy, cebulę siekamy na jak najdrobniejsze kawałki.
  2. Wszystkie składniki wrzucamy do dużej miski i mieszamy dokładnie rękami – masa powinna być klejąca się
  3. Formułujemy kotlety i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia – pieczemy w temperaturze 200 stopni przez ok 30 minut – mniej więcej w połowie tego czasu przerzucamy kotlety na drugą stronę

 

Właśnie się zorientowałam, że nie do końca właściwie określam ten przepis:) Burgery z przepisu zawierają jeszcze bułkę i dodatki i razem tworzą coś na kształt typowego burgera jakiego znamy. Ja nigdy takiej wersji nie robiłam, ale Wy śmiało spróbujcie!

U mnie takie burgery zwykle serwuję z jakąś kaszą albo ryżem i warzywami (np kiszoną kapustą czy ogórkiem). A czasami, tak jak na przykład dzisiaj, zjadam je bez żadnych dodatków – oczywiście w odpowiednio dużej ilości:)

 

Powodzenia i koniecznie napiszcie jak Wam smakowały!:)

2 Komentarze

  1. Jestem fanką tych burgerów (dzięki Tobie) :-) Na naszym stole też goszczą co jakiś czas i serwujemy je sobie z mężem na obiad. Jemy je z jakąś pyszną surówką:-)

    Ps. Patrycja, filmiki fajnie Ci wychodzą i tak naturalnie:-) Tak trzymaj!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany


Wymagane