Witam na ostatniej prostej przed Świętami!

Dzisiaj mam dla Was przepis na smalec z fasoli! Czyli kolejne po pasztecie wegetariańskim ‘typowe’ danie na polskim stole (również tym świątecznym), ale bez grama mięsa!

Skoro tak polubiliśmy mięso, że jemy je każdego dnia (czasami trzy razy dziennie albo więcej!), to dlaczego by dla odmiany w Święta nie przyrządzić sobie dania bezmięsnego:)

 

Jeśli macie ochotę na ‘bezmięsny przerywnik’, to koniecznie wypróbujcie poniższego przepisu!

Przepis robi się naprawdę dość szybko, pod warunkiem, że poprzedniego dnia namoczycie fasolę i ugotujecie ją następnego dnia (ew. można użyć fasoli z puszki)!

 

Smalec z fasoli

 

Przepis pochodzi ze strony jadlonomia.pl i jest autorstwa Marty Dymek. Koniecznie zajrzyjcie na jej stronę, jeśli macie już dość dań mięsnych, ale dalej Wam zależy na jedzeniu ciekawych w smaku posiłków.

 

Poniżej znajdziecie listę potrzebnych składników:

  • 1/2 szklanki ugotowanej kaszy gryczanej (najlepiej tej jasnej niepalonej)
  • 1/2 łyżeczki wędzonej papryki (to istotny składnik!)
  • 1 łyżka oleju
  • 1 cebula
  • 1 jabłko
  • 1/2 łyżeczki cukru (np. trzcinowego, ja użyję ksylitolu)
  • olej roślinny
  • 1 puszka fasoli lub 1 1/2 szklanki ugotowanej fasoli
  • 2 – 3 łyżki wody
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka posiekanej świeżej pietruszki

I jeszcze lista przypraw:

  • 2 liście laurowe
  • 2 ziarna jałowca
  • 2 ziela angielskie
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1/2 łyżeczki suszonego majeranku
  • sól i czarny pieprz

 

Jak zrobić smalec:

  1. Fasolę (ja użyłam tej białej typu jaś) namoczyć na noc i ugotować do miękkości. Wcześniej należy ugotować trochę kaszy gryczanej (do 1 porcji potrzebujemy ok. pół szklanki ugotowanej kaszy).
  2. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Kaszę wsypać do miski, polać olejem, posypać papryką wędzoną oraz odrobiną soli i pieprzu. Całość wymieszać i ułożyć na dużej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez ok 15 minut (kasza powinna być chrupiąca).
  3. Cebulę i jabłko pokroić w drobną kostkę (ja pokroiłam je niedostatecznie drobno i wtedy bardziej się wyczuwa te kawałki w naszym ‘smalczyku’). Na patelni rozgrzać trochę oleju, wrzucić jabłko i cebulę, przyprawy (liść laurowy, ziele angielskie, jałowiec) oraz cukier (ja użyłam ksylitolu). Dusić na średnim ogniu aż cebula będzie bardzo miękka. Na koniec należy pamiętać o wyjęciu wszystkich przypraw!.
  4. Fasolę odcedzić. Zblendować z wodą, sosem sojowym i ziołami (majeranek, tymianek, świeża pietruszka), aż zrobi się gładka masa.
  5. Do pasty z fasoli dodać podsmażoną cebulkę z jabłkami oraz uprażoną kaszę gryczaną i wszystko delikatnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem. Odstawić do schłodzenia w lodówce.

 

Gotowe!

Pasztet można serwować z dobrym chlebkiem i ogórkiem kiszonym, jak również z kaszą i warzywami.

Smacznego!

Zachęcam Was do obejrzenia filmu, na którym pokazuję ‘od kuchni’ jak zrobić ten posiłek. Mam nadzieję, że udało mi się po raz kolejny Was przekonać, że nie taki diabeł straszny jak go malują:)