slodkiekulki

 

Dzisiaj chcę się z Wami podzielić pomysłem na słodki i smaczny, a do tego szybki i zdrowy deser. Możecie nazywać go jak chcecie – słodkimi kulami, cud miód kuleczkami, czy kulami mocy:)

Poniższy przepis bazuje na przepisie z książki Marty Dymek ‘Jadłonomia’ (autorki bloga o tym samym tytule). Mimo, że taki deser robię w różnych wariantach od dawna, to ten przepis pokochałam, zwłaszcza za jego głębię smaku.

 

Czego będziecie potrzebować:

 

1 szklanka migdałów

½ szklanki nerkowców

Pół szklanki suszonych moreli (wcześniej namoczyć je przez 15 minut w ciepłej wodzie)

Odrobina ekstraktu waniliowego (u mnie ok. pół łyżeczki)

Skórka otarta z połowy cytryny

Szczypta soli

Do obtoczenia: mielony migdały/nerkowce, wiórki kokosowe, kakao (lub jego zdrowszy zamiennik: karob)

 

 

Wykonanie

 

  1. Wrzucić orzechy, skórkę z cytryny i sól do blendera w kształcie litery S i zmiksować na proszek
  2. Dodać do tego odcedzone morelę i wanilię i miksować aż do uzyskania kleistej masy
  3. Z gotowej masy lepić małe kulki, a potem obtaczać je w dodatkach (bez nich też są obłędnie smaczne!:)

 

 

Inne warianty

 

Powiem tak, jak mam ochotę na te kulki, to robię różne ich warianty, w zależności od tego, co znajdę na kuchennych półkach. Jak nie mam migdałów, to dodaję orzechy włoskie. Jeśli nie macie w ogóle orzechów, to spróbujcie dodać np. zmielone ziarna słonecznika (możecie próbować też z ziarnami sezamu, czy dyni). Jak nie mam moreli, to dodaję inne suszone owoce, np. żurawinę czy daktyle. Czasami dodaję do takiej mikstury miód albo olej kokosowy (łyżkę lub dwie) – uzyskuję wtedy dodatkową słodycz i lepkość. Aha, można takie kule schłodzić w lodówce, albo jeść je od razu (jeśli się uchowają:)

Ilości składników dobieram według aktualnych potrzeb, w zależności od tego, czy chcę coś bardziej słodkiego, czy mniej, czy chcę uformować kule, czy wystarczy mi taka mieszanka jedzona z kubka. Próbujcie, testujcie, aż znajdziecie swoje typy. Powyższy przepis jest ciekawy, bo zawiera smak skórki z cytryny i ekstraktu waniliowego (ekstrakt kupiłam na allegro), ale możecie śmiało spróbować zrobić te kule i bez tego.

Gdy pierwszy raz zrobiłam te kule, to wyszło mi ok 13-tu sztuk. Miały być dla całej rodziny, ale zanim wróciły dzieci a potem mąż, już zjadłam większość z nichJ Tak więc ostrzegam, najlepiej zróbcie podwójną porcjęJ

 

Życzę smacznego!