Blog Kochane Dzieci

Przepis na fantastyczny pasztet wegetariański

 

1

Dzisiaj przyszła pora na jeden z moich ulubionych przepisów, czyli przepis na pyszny i łatwy do przygotowania pasztet wegetariański. Posłużę się oczywiście przepisami Marty Dymek, autorki bloga jadlonomia.pl. Korzystam również z jej książki o tym samym tytule.

Jeśli pytacie, co poza kanapkę jeść na śniadanie, czy kolację, to właśnie macie odpowiedź – ten pasztet to już jeden z moich sztandarowych przepisów. Jeszcze się nam nie znudził, chociaż już chyba muszę pomyśleć o jakiś alternatywach.

Z czym go jeść? Sposobów jest cała masa! Można jeść po prostu sam pasztet, można dodać warzywa (na gorąco, czy w postaci surówki) lub po prostu z kromką dobrego chleba.

Aha, i żeby było jasne – ten pasztet nie ma nawet grama mięsa. No bo pasztet niekoniecznie musi mieć mięso, aby smakował nieziemsko!

 

Pasztet wegetariański z soczewicy z żurawiną/śliwką

 

Korzystam z dwóch przepisów, które są bardzo podobne do siebie. Można jeszcze na stronie Marty znaleźć przepis na pasztet z ogórkiem kiszonym, też go polecam! Czasami robię jeden rodzaj pasztetu, czasami oba, w zależności czy mam w domu żurawinę, czy suszoną śliwkę. Ale zawsze robię dwa pasztety, bo jeden to na nasze głodomory w domu stanowczo za mało:)

 

Poniżej znajdziecie składniki na oba pasztety – podaję i jeden i drugi, aby nic się nie pomyliło (proporcje są na małą keksówkę, zawsze staram się dodać nieco więcej kaszy i soczewicy, no i oczywiście później to wszystko razy dwa:)

Aha, jeśli nie macie jakiegoś składnika, spróbujcie zrobić bez niego, ja na przykład już od dłuższego czasu nie dodaję cząbru bo mi się skończył, a wciąż zapominam go kupić. Dosypuję po prostu nieco więcej innych przypraw

 

 

PASZTET Z ŻURAWINĄ

  • 2 szklanki ugotowanej zielonej albo brązowej soczewicy (ok. jednej szklanki suchej soczewicy, do tej pory używałam zawsze tej zielonej, a nawet kiedyś robiłam z czerwoną soczewicą i też był smaczny!)
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (ok. pół szklanki suchej kaszy)
  • 4 łyżki suszonej żurawiny (wcześniej ją namaczam przez chwilę)
  • 2 cebule
  • 100 ml oleju + kilka łyżek do duszenia cebulki (biorę olej rzepakowy tłoczony na zimno, może być inny np. oliwa lub olej słonecznikowy)
  • 2-3 łyżki sosu sojowego
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 2 goździki
  • ¾ łyżeczki majeranku
  • ¼ łyżeczki cząbru
  • ¼ łyżeczki lubczyku
  • Szczypta gałki muszkatołowej
  • Sól (najlepiej himalajska lub morska)
  • Czarny pieprz

 

 

PASZTET ZE ŚLIWKĄ

  • 2 szklanki ugotowanej zielonej albo brązowej soczewicy (ok. jednej szklanki suchej soczewicy, do tej pory używałam zawsze tej zielonej, a nawet kiedyś robiłam z czerwoną soczewicą i też był smaczny!)
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (ok. pół szklanki suchej kaszy)
  • 10 suszonych śliwek (moczę je w wodzie przez kilka minut)
  • 2 cebule
  • 100 ml oleju + kilka łyżek do duszenia cebulki (biorę olej rzepakowy tłoczony na zimno, może być inny np. oliwa lub olej słonecznikowy)
  • 2-3 łyżki sosu sojowego
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 2 goździki
  • 1 ziarno jałowca – tego nie było w poprzednim przepisie
  • ¾ łyżeczki majeranku
  • ½ łyżeczki cząbru
  • Szczypta gałki muszkatołowej
  • Sól (najlepiej himalajska lub morska)
  • Czarny pieprz

 

 

PRZYGOTOWANIE

Ugotować soczewicę i kaszę jaglaną (na dole mała instrukcja jak to zrobić).

Cebulę pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać trochę oleju. Dodać cebulę razem z liściem laurowym, zielem angielskim i goździkami (przy pasztecie ze śliwką dodatkowo dorzucamy ziarno jałowca). Dusić wszystko na małym ogniu aż cebula się zeszkli. Usunąć wszystkie przyprawy (pamiętajcie ile dokładnie tego wrzuciliście aby nie miksować potem ziaren!:)

Do blendera z ostrzem (patrz zdjęcie) wrzucić cebulę, ugotowaną soczewicę, kaszę jaglaną, olej, sos sojowy i przyprawy. Wszystko zmiksować na gładką masę. Doprawić solą i pieprzem.

Dalsze kroki przy pasztecie z żurawiną:

Wmieszać żurawinę.

Foremkę wysmarować olejem lub wyłożyć papierem do pieczenia (ja zawsze robię to drugie), przełożyć do niej całą masę i wyrównać brzegi

Dalsze kroki przy pasztecie ze śliwką:

Foremkę wysmarować olejem lub wyłożyć papierem do pieczenia i wylać ok. 2/3 masy pasztetowej. Delikatnie wcisnąć w masę śliwki (robię to wzdłuż formy, jedna śliwka obok drugiej). Wylać resztę masy.

 

Oba pasztety piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok. 40-45 minut.

Wystudzić przez całą noc w foremce (lub żeby postał przez jakiś czas, żeby zrobił się bardziej zwarty), a potem podawać i delektować się smakiem.

 

 

JAK UGOTOWAĆ KASZĘ JAGLANĄ (to jeden z możliwych sposobów – sama go stosuję i jest bardzo wygodny):

Wziąć głębszy rondel (patrz zdjęcie) z powłoką taką jaka ma patelnia. Postawić na kuchence (ma być suchy). Wsypać sypką kaszę (wcześniej jej nie moczę ani nie płuczę).

Ogrzewać, co jakiś czas mieszając. Kasza ma zacząć delikatnie pachnieć i ma być rozgrzana (ale nie spalona, można wziąć do ręki i sprawdzić).

W międzyczasie zagotować wodę w czajniku i przelać ją do garnka z kaszą (jeśli wszystko zacznie bulgotać, oznacza to że dobrze rozgrzaliśmy kaszę). Woda po dolaniu powinna zajmować drugie tyle wysokości co kasza. Gotować na średnim ogniu ok 10-15 minut. Można delikatnie przykryć i ew. wymieszać w międzyczasie, ale niekoniecznie.

Potem wyłączyć i odstawić do ostygnięcia. Kaszy będzie teraz dużo więcej niż na początku, bo nabierze wody. Powinna być żółciutka i dobrze ugotowana, ale też nie rozgotowana (wtedy zaczyna się lepić). Uważajcie, bo z wierzchu może wam się wydawać, że jest jeszcze surowa, ale myląca może być ta pierwsza warstwa. Jeśli uważacie, że kasza jest niedogotowana, to możecie jeszcze dolać trochę wrzątku i pogotować kilka minut dłużej. Sami przetestujcie ten przepis, bo trening czyni mistrza.

 

 

JAK UGOTOWAĆ SOCZEWICĘ:

Soczewicę można namoczyć na pół godziny, albo po prostu wrzucić od razu do wody i gotować – wtedy gotuje się nieco dłużej. Soczewica jest o tyle wdzięcznym warzywem strączkowym, że nie trzeba jej wcześniej moczyć przez wiele godzin.

Soczewicę gotujemy aż zrobi się miękka (ok 25-30 min), najlepiej sprawdzić widelcem, czy nie jest twarda i biaława w środku.

Soczewicę można również ugotować w szybkowarze – wtedy trwa to o wiele krócej, chociaż trudno jest w międzyczasie sprawdzić, czy jest już gotowa i może nam się na przykład rozgotować. Warto trzymać się instrukcji dołączonej do szybkowaru.

 

ps więcej zdjęć i codziennej dawki inspiracji znajdziecie na mojej stronie na facebooku.

 

Powodzenia w eksperymentowaniu!

2 Komentarze

  1. Pasztet przetestowany i przyznaję, że naprawdę jest fantastyczny. Mamy w domu kupiony na targu pasztet mięsny,ale zdecydowanie chętniej sięgamy po ten wegetariański. Zrobiłam na początek wersję bez dodatków w postaci śliwek, ogórków czy żurawiny,a potem jeszcze wersję ze śliwką. Do swojego pasztetu dodałam więcej majeranku,ale ogólnie nie sądziłam, że tak się rozsmakuje w tym pasztecie. Bardzo Ci dziękuję za ten przepis,na pewno jeszcze skorzystam,a z chęcią sięgnę też po kolejne inspiracje. Teraz mam chrapkę na własny chleb. Mam nadzieję,że dobrze skomponuje się z pasztetem!

    • Agata, cieszę się, że pasztet tak Ci posmakował:) Ale rzeczywiście jego smak jest niepowtarzalny:) Smakuje bez względu na proporcje dodatków (no chyba że się z czymś przesadzi:) Chlebek domowy bije wszelkie rekordy:) My od jakiegoś czasu kupujemy prawdziwy domowy chleb ale na targu i jest fantastyczny! Zapraszam po kolejne inspiracje na http://www.patrycjawratny.pl – tam teraz urzęduję:) Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany


Wymagane