1

 

 

Zupa pomidorowa należy chyba do kanonu potraw, które serwuje się na polskim stole. Pamiętam z dzieciństwa pyszną zupę pomidorową mojej mamy. Zupę pomidorową uwielbiają chyba wszyscy, włącznie z małymi niejadkami.

Chcę Wam dzisiaj pokazać, że relatywnie małym nakładem sił można zrobić równie pyszną zupę pomidorową, a do tego jeszcze o niebo zdrowszą niż jej tradycyjny odpowiednik.

 

 

Czego potrzebujecie:

kilkanaście małych lub kilka dużych pomidorów (w zimie używałam przecieru pomidorowego własnej roboty – będę go robić również w tym roku w pełni sezonu pomidorowego! jak mi się skończył używałam wyjątkowo pomidorów z puszki – zimą nie ufam świeżym pomidorom)

przyprawy – ziele angielskie, liść laurowy, sól (ja używam himalajskiej (do kupienia przez Internet, może być zmielona lub ziarnista) + to co macie – do posypania według uznania (np. bazylia, oregano, curry, pieprz, tymianek, papryka słodka)

– świeża nać pietruszki/świeża bazylia

ugotowana kasza jaglana lub ryż naturalny (najlepiej sypki, kupiony na wagę, taki ryż po ugotowaniu bardzo przypomina zwykły ryż, chociaż do zwykłości mu dużo brakuje – na szczęście:)

warzywa (marchew, pietruszka, seler – im więcej tym lepiej)

 

 

Opcjonalnie:

wywar warzywny (gotujecie długo obrane i pokrojone w paski warzywa, powstała woda to właśnie wywar – jeśli ktoś bardzo chce może do finalnej zupy dodać również warzywa z wywaru) lub mięsny – takiego wywaru wcale nie musicie robić, zupa i tak będzie pyszna, ale jeśli macie trochę więcej czasu i chcecie wzbogacić smak zupy, to polecam zupę na wywarze – w praktyce rzadko robię wywar i zupę gotuję na wodzie

jogurt naturalny (zamiast śmietany – no chyba że macie tą prawdziwą z mleka krowiego od rolnika)

 

 

Pomocny sprzęt:

wyciskarka wolnoobrotowa (dzięki niej można bardzo łatwo wycisnąć pomidory, wyciskam przy użyciu sitka o dużych oczkach, wrzucając umyte i pokrojone pomidory – zajmuje to kilka minut);

Inna opcja jeśli nie macie wyciskarki jest trochę bardziej pracochłonna – trzeba sparzyć pomidory i je obrać, a potem pokroić i przeciskać przez zwykłe sito – to metoda naszych babć i rodziców

 

 

Przygotowanie

Do garnka wlewam trochę wody (ilość zależna od tego, ile chcemy zupy i jak gęsta ma być, jeśli macie dużo pomidorów to można dodać więcej  wody), ja wlewam ok 1 litra + dorzucam liść laurowy i ziele angielskie (na oko, kilka sztuk) – całość gotuję.

Potem do tego dorzucam warzywa – obieram je i kroję w słupki żeby było szybciej (przy podawaniu zupy dzieciom kroję je na kawałki już na talerzu) – wersja ‚luksusowa’ to zamiast wody użyć wcześniej przygotowanego wywaru który już ma smak warzyw i  przygotować ekstra porcję warzyw gotując je na parze (w garnku na parze, wtedy warzywa obieram i kroję w plasterki żeby szybciej się zrobiły i dopiero na koniec wrzucam te warzywa do gotowej zupy, bo szkoda je bez sensu rozgotowywać).

Równocześnie z tą pracą staram się ugotować kaszę jaglaną czy ryż naturalny (kaszę gotuje się bardzo szybko, ryż naturalny nieco dłużej, ok pół godziny – trzeba po prostu sprawdzać czy jest już miękki).

W międzyczasie wyciskam sok z pomidorów przy użyciu wyciskarki i gotuję go osobno w garnku. Można go wrzucić do wywaru i gotować razem z nim albo użyć dwóch garnków – w jednym wywar (na wodzie/warzywny/mięsny) a w drugim sok pomidorowy – i na koniec wszystko połączyć. Pomidor jest pod tym względem wyjątkowy, że zyskuje na wartości podczas gotowania więc się tego nie bójcie!

Do gotującego się soku z pomidorów wrzucam różne suszone przyprawy (jak w przepisie).

Łączę wywar z doprawionym sokiem z pomidorów.

Serwuję razem z ryżem/kaszą (mogą być kluseczki na dobry początek jak dziecko je uwielbia, ale radzę stosować dużo zdrowszy wariant bez glutenu, czyli właśnie kaszę jaglaną czy ryż naturalny.

Całość można ew. zabielić jogurtem naturalnym.

Na koniec można posypać natką pietruszki czy świeżą bazylią.

 

 

Uwagi

przepis wygląda trochę zawile, ale chciałam go dobrze opisać. W praktyce można robić różne kombinacje jeśli chodzi o to, co z czym połączyć i jakiego wywaru użyć a sam przepis jest naprawdę prosty! Sezon na ‘prawdziwe’ pomidory właśnie się zaczyna i warto z tego skorzystać (o ile możecie je jeść, bo jak wiadomo to warzywo psiankowate).

Ten przepis to prawdziwa zupa pomidorowa, a nie zupka zabarwiona koncentratem pomidorowym, śmietaną i z masą kluchów oraz mikroskopijną porcją warzyw!

Dla mnie zupa pomidorowa to przede wszystkim pomidory i warzywa, a do tego nie kluchy ale kasza jaglana lub ryż naturalny.

Jak mogliście zauważyć przepis nie zawiera żadnych kostek rosołowych (jak najdalej od nich!), pseudo-śmietany ze sklepu i białych kluchów!

 

Życzę smacznego!