buraczki

Dzisiaj będzie słów kilka o buraczkach oraz popisowe i zarazem proste danie z burakami w roli głównej.

 

Jedzmy polskie sezonowe warzywa

 

Cały czas Was zachęcam do tego, aby jeść warzywa. O tym, jak dużo nam mogą one dać pisałam już tutaj. W okresie jaki mamy, kiedy wciąż tych prawdziwych warzyw wakacyjnych brak (brokuł, pomidory, kalafior, papryka, fasolka szparagowa i inne), chcę Was gorąco zachęcić do tego, aby korzystać dalej z naszych typowych polskich przysmaków, jak marchew, pietruszka, seler, por czy burak właśnie.

Oczywiście możemy kupować różne warzywa sprowadzane z zagranicy (sama też je czasami kupuję, chociaż ich smak jest daleki od ideału, czasami nawet tego smaku nie mają). Aby rzeczywiście dostarczyć sobie porządną dawkę witamin (i jak najmniej chemii), to warto sięgnąć po rodzime warzywa, te, na które jest sezon. Są one skrojone do naszych potrzeb, a co ważne, dojrzewały w prawdziwym słońcu!

 

 

Mój buraku, mój czerwony…

 

Dzisiaj spróbuję Was skusić na przyrządzenie sobie buraków w iście królewskim wydaniu. Często jest tak, że burak to taki burak wśród potencjalnych warzyw do przygotowania. No bo co możemy z niego zrobić? Jak go przyrządzić, aby smakował i nam, i naszym dzieciom. A do tego ten kolor, który tak brudzi. Często zdarza się tak, że omijamy go szerokim łukiem.

Burak ma niesamowite działanie krwiotwórcze i oczyszczające krew i jest nieocenionym skarbem natury. Może służyć w profilaktyce i leczeniu nawet nowotworów. Od razu przypomina mi się historia o pewnej starszej kobiecie, która pijąc zakwas z buraków, wyleczyła się właśnie z nowotworu! A do tego burak jest śmiesznie tani i dostępny w każdym warzywniaku.

Oczywiście warto spożywać buraka na surowo, na przykład w postaci świeżo wyciskanych soków (są pyszne i bardzo słodkie!). Warto go też pić sporządzając wspomniany zakwas z buraków. Przykładowy przepis znajdziecie na przykład tutaj (przyznam się, że wciąż przymierzam do zrobienia zakwasu – jak mi się to wreszcie uda, podzielę się z Wami opinią).

 

 

Pieczony burak

 

Można również buraka upiec. Jest naprawdę smaczny i słodziutki. Moje dzieci często potrafią takie pieczone buraczki zjadać bez żadnych innych dodatków. Ale dzisiaj podzielę się z Wami wspaniałym przepisem na pieczone buraczki, który zaczerpnęłam z bardzo ciekawej książki ‘Jaglany detoks’ autorstwa pana Marka Zaremby (jest on również autorem bloga gotujzdrowo.com). Książka obfituje w różne przepisy z kaszą jaglaną w roli głównej. Z pewnością będę jeszcze o niej wspominać na blogu.

Przepis jest prosty, a danie obłędnie smaczne. Kluczem jest tu użycie odpowiednich dodatków.

 

Składniki (warto zrobić tych buraków odpowiednio więcej):

  • 3 buraki (ja robię na oko, zawsze jednak staram się wyłożyć burakami całą blachę którą wkładam do piekarnika)
  • Łyżka pestek dyni
  • Kilka orzechów włoskich
  • Ew. dodatki, np. ugotowana kasza jaglana

 

Do oliwy koperkowej będziemy potrzebować:

  • ½ szklanki świeżego koperku
  • 4 łyżki oliwy (ja jeśli mam to używam oleju lnianego, ważne aby go nie podgrzewać)
  • Sok z ½ cytryny
  • ½ ząbka czosnku
  • Sól do smaku (najlepiej himalajska o różowym kolorze – zamawiam ją przez Internet lub morska)
  • Odrobina syropu z agawy (lub innego słodzika, np. miodu)

 

Jak upiec buraki: rozgrzać piekarnik do temperatury 200 st., zawinąć buraki w folię aluminiową (jeśli są bardzo duże to można je przekroić, ważne żeby je wcześniej dokładnie umyć ale nie obierać), można je skropić oliwą (przyznam że ja tego nie robię) i piec ok 40-45 min.

Po upływie tego czasu ostudzić buraki, delikatnie obrać ze skórki i pokroić w cienkie plastry.

Sos koperkowy przygotować łącząc wszystkie składniki z przepisu i dokładnie je mieszając. Taki sos jest wspaniały w smaku i wszelkie pseudo sosy z torebki się do niego nie umywają! A do tego jest po prostu zdrowy!

 

Na koniec ułożyć plastry buraka na talerzu i skropić oliwą. Posypać posiekanymi orzechami i podprażonymi na patelni pestkami dyni (suchą patelnie rozgrzewamy, wrzucamy do niej pestki i tak podgrzewamy przez jakiś czas).

Jeśli chcemy danie potraktować nie tylko jako przekąskę, ale jako danie główne, można dodać do tak przyrządzonych buraków ugotowaną kaszę jaglaną lub inną kaszę jaką akurat macie. Pychotka!

 

 

PS Mała uwaga na koniec – jeśli jakiegoś składnika nie macie w domu, to się nie przejmujcie i zróbcie to danie bez niego (no chyba że nie macie buraków, to może być problem:) Wiem, że to często jest przeszkoda, aby zacząć, no bo nie mam tego i tego… Ja np. kiedyś nie miałam koperku, więc dałam natkę pietruszki, a jak nawet i jej nie miałam, to po prostu tego składnika nie dodałam, a buraczki i tak wyszły super!

 

Powodzenia i smacznego!