ciasto-z-buraka

 

 

Wiecie jak możecie gotować bardziej efektywnie? Jak mniejszym nakładem sił uzyskać więcej rezultatów w kuchni?

Otóż gdy komponujecie swój jadłospis, to przygotowując jedną rzecz możecie pomyśleć, na ile sposobów można ją potem wykorzystać.

Napiszę o co chodzi na przykładzie buraka. Przyznam, że kiedyś kompletnie nie wiedziałam, do czego mogę wykorzystać buraki. Kończyło się na tym, że je po prostu gotowałam. Dzisiaj natomiast, zwłaszcza w sezonie zimowym, buraczki są jednym z moich pupilów. Dlatego dzisiaj opowiem o swoich sprawdzonych sposobach na buraka oraz podzielę się kilkoma przepisami z pieczonym burakiem w roli głównej.

 

Najpierw dwa słowa o tym, jak upiec buraczki:

  1. Najpierw trzeba dobrze umyć buraki i delikatnie je osuszyć (i ew. skropić oliwą oraz delikatnie posolić, ale przyznam że tego nie robię), odcinam też zawsze delikatnie tę odstającą końcówkę
  2. Każdego buraka zawijamy w folię aluminiową i kładziemy na blaszce do pieczenia
  3. Całość pieczemy w temperaturze ok 200-220 stopni przez ok. 50 minut – uwaga, długość pieczenia będzie zależała od tego, jak duże są buraki oraz jak miękkie mają być – jeśli użyjemy tych małych podłużnych, to możemy je piec sporo krócej – ja używam do pieczenia dużych okrągłych buraków, czasami jak burak jest naprawdę duży to kroję go na pół i dopiero zawijam
  4. Na koniec studzimy buraki i obieramy ze skórki

 

Teraz możemy zrobić z burakami kilka rzeczy – w zależności od dania, które planujemy przygotować. Pokażę Wam dzisiaj jak przygotować buraczkowe carpaccio, sałatkę z buraków czy wreszcie ciasto z dodatkiem puree z buraków! 

Zawsze piekę więcej buraków, bo mam pewność, że prędzej czy później znikną, a do tego czasu mogę je śmiało przechowywać w lodówce!

 

 

A teraz pora na 3 przepisy z pieczonymi burakami!

 

I opcja

BURACZKOWE CARPACCIO

carpaccio

Przepis na to danie podawałam już kiedyś tutaj.

Dzisiaj chcę Was jeszcze raz serdecznie zachęcić do zrobienia tego dania – tym bardziej, jeśli planujecie zrobić pieczone buraczki:)

Jeśli już je mamy, to danie robi się ekspresowo – trzeba pokroić buraczki w plastry i polać sosem

 

Z czego robimy sos:

  • ½ szklanki jakiejś zieleniny – np. koperku, ale również można użyć natki pietruszki
  • 4 łyżki oliwy – ja użyłam ostatnio oleju słonecznikowego – tak naprawdę nie jest istotny rodzaj oliwy (może być oliwa, olej słonecznikowy czy nawet rzepakowy, albo olej lniany!), ale jego jakość – najlepiej użyć oleju tłoczonego na zimno!
  • Sok z połowy cytryny
  • Sól morska
  • Odrobina miodu czy innej tego typu słodkości

Pokrojone buraczki polewamy sosem i gotowe!

Danie można jeść samo, z kaszą (jak zawsze polecam jaglaną albo gryczaną), pasztetem wegetariańskim (przepis tutaj) lub innymi ulubionymi przez Was dodatkami.

 

 

II opcja

SAŁATKA Z BURAKÓW Z JABŁKIEM I GRANATEM

 

Już prawie zapomniałam o tej sałatce wg przepisu Marty Dymek ze strony jadłonomia.pl, dlatego muszę ją koniecznie zrobić za jakiś czas (gdy znowu upiekę buraczki:) Przepis znajdziecie tutaj. Sałatka nie wymaga jakichś dużych umiejętności – również pieczemy buraczki i dodajemy różne składniki – podstawą jest tu to, aby je po prostu mieć – ale jeśli jakiegoś składnika nie macie, spróbujcie zrobić sałatkę bez niego!

 

Co warto mieć do tej sałatki:

  • pieczone buraki
  • jabłko (najlepiej kwaśne)
  • dodatki tj. owoc granatu, laska selera naciowego, odrobina rodzynek, ew. płatki migdałowe (ale pamiętajcie, że to nie konieczność!) i oczywiście składniki na sos (podobne jak w powyższym carpaccio)

Po dokładną instrukcję odsyłam Was na wspomnianą powyżej stronę.

 

 

III opcja

A NA DESER POLECAM CIASTO BURACZANE

ciasto

Przepis również pochodzi ze strony jadłonomia.pl.

Ciasto jest proste, tylko trzeba się wcześniej zaopatrzyć w niezbędne składniki, które są już niestety nieco bardziej wyszukane. Najciekawsze w tym cieście jest to, że nie ma w nim ani grama jajek czy mleka krowiego!

 

Składniki na ciasto:

  • 1 szklanka mleka roślinnego – gdy widzę taki napis, to od razu wyciągam blender, wlewam do niego szklankę wody i dosypuję kilka łyżek płatków owsianych – całość mieszam przez kilkanaście sekund, potem przelewam przez sitko – biały płyn, który zostaje po odsączeniu wiórów to właśnie mleko owsiane, czyli jeden z wielu rodzajów mleka roślinnego:)
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 1 łyżka mielonego siemienia lnianego (polecam je zmielić samemu w zwykłym młynku do kawy) + 3 łyżki ciepłej wody

 

(suche składniki)

  • ¾ szklanki mąki pszennej
  • ½ szklanki mąki pszennej razowej
  • ½ szklanki kakao
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej – ponieważ kawy nie pijemy, to u nas jest Inka
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej + ½ łyżeczki proszku do pieczenia (ja daję go nawet mniej albo w ogóle, soda bardzo dobrze zastępuje wg mnie proszek)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego – ja używam takiego prawdziwego ekstraktu w proszku, który kiedyś kupił mąż, ma on kolor ciemnobrązowy i wystarcza na bardzo długo – takiego ekstraktu używam zwykle mniej niż w przepisie, bo ma bardzo intensywny smak

 

  • ¾ szklanki brązowego cukru – ja staram się dawać go nawet mniej, ok. pół szklanki, a jeśli mam, to zamiast cukru używam jego zdrowego zamiennika, czyli ksylitolu (koniecznie tego prawdziwego, czyli fińskiego!)

 

(mokre składniki)

  • ½ szklanki puree z buraka – i tu użyjemy naszych pieczonych buraczkówJ po prostu musimy zmiksować buraczki blenderem ręcznym i gotowe!
  • ¼ szklanki oleju (ja używam dobrego oleju rzepakowego albo słonecznikowego)

 

Do zrobienia polewy potrzebujemy:

  • ½ tabliczki gorzkiej czekolady – niezmiennie proponuję tę o zawartości kakao min. 70%
  • ½ szklanki mleka kokosowego – takie mleko można dostać w puszce w wielu supermarketach
  • 1 łyżeczka kawy zbożowej (u mnie oczywiście Inka)

 

Przygotowanie:

  • Do miski wlać mleko i ocet jabłkowy i odstawić na kilka minut
  • Siemię zalać ciepłą wodą i odstawić na 3 minuty
  • W misce wymieszać wszystkie suche składniki
  • Spęczniałe siemię wrzucić do mleka i octu, dodać cukier (ew. ksylitol) i mokre składniki i zmiksować mikserem na puszystą masę
  • Powoli dosypywać suche składniki, miksując na małych obrotach, aż masa będzie gładka
  • Ciasto wlać do formy wyłożonej papierem i piec ok 45 minut w temperaturze 180 stopni
  • W międzyczasie przygotować polewę – połączyć wszystkie składniki i podgrzewać aż czekolada się rozpuści – odstawić do ostygnięcia
  • Upieczone ciasto ostudzić i polać polewą
  • Całość można dodatkowo posypać orzechami lub ulubionymi dodatkami, ale to nie jest konieczne

 

Gotowe!

Ciasto smakuje naprawdę rewelacyjnie i nie może się nie udać!:)

Co ciekawe nie wyczuwa się w nim smaku buraka. Ale przyznam, że jeśli chodzi o zdrowe składniki to u mnie nigdy dość, dlatego ja buraków dodaję nawet dwa razy więcej niż jest to w przepisie – ostatnio moje ciasto buraczane wyglądało jak pełnokrwisty burak:)

 

 

Co można jeszcze zrobić z buraków?

  • Sok (mój ulubiony zestaw to: burak + marchew + jabłko + cytryna + coś zielonego (natka pietruszki, liście jarmużu lub szpinaku) + ew. odrobina imbiru) – całość kroimy na kawałki i wyciskamy w wyciskarce (lub sokowirówce)
  • Zakwas – przepis znajdziecie tutaj – zakwas możemy pić (świetnie oczyszcza krew) lub zrobić z niego barszcz
  • Wegeburgery wg przepisu z jadłonomii (w przepisie marchew możemy zastąpić burakiem, ale obie wersje są również smaczne!)– uwaga, bo w tych burgerach można się zakochać:) – gdy robię te burgery to jem je nie z bułką, ale z warzywami i kaszą lub ryżem

 

Mam nadzieję, że skutecznie Was przekonałam, że z buraka można zrobić cuda na kiju i nie trzeba mieć do tego specjalnych umiejętności.

Może macie też jakieś swoje ulubione sposoby na buraka? Jeśli tak, to koniecznie się nimi podzielcie w komentarzach!