Blog Kochane Dzieci

Nie pora na umieranie…

tulip

Dla A.P. i innych podobnych historii…

 

 

Ten młody wiek to z pewnością nie pora na umieranie

Tak jak nie jest dobrą porą zjeść wieczorem śniadanie…

Nie pora układać ciało do trumny i iść razem z konduktem żałobnym

Gdy malutkie dziecko chce się przytulić do mamy i być jej kwiatkiem ozdobnym.

Nie pora właśnie teraz kończyć rzeczy niedokończone

I mówić ‘dobranoc moje życie szalone’.

Nie taki miał być koniec tej historii miłosnej,

Zakończonej na długo przed jej czterdziestą wiosną.

Nie da się mu powiedzieć ‘idź gdzie raki zimują’ mój nieprzyjacielu,

Bo tak może powiedzieć tylko niewielu.

Życia rozsypanego w drobny mak nie da się pozbierać,

Tak jak nie da się buta o dowolnym rozmiarze wybierać.

Dzieci wciąż pochlipują rozżalone na nasze marne życie,

Można się tylko domyślać, o czym marzą skrycie.

Miałaś być szyją, miałaś być ostoją miłości,

A pozostaną po Tobie ledwie drobne kości…

Ile się takich małych wielkich tragedii rozgrywa wszędzie,

Ten jest dzisiaj z nami, a jutro go tu już nie będzie.

O czym marzyć, o czym śnić skrycie,

Gdy coś tak strasznego rozwala na strzępy nasze życie?

 

Ale dzisiaj w nocy przyjdzie Anioł i osuszy Twoje łzy,

Da Ci łyk wody żywej i odczaruje złe sny.

Będzie Cię tulił do swojego ciepłego łona,

A ten jęk bólu z niedożywienia skona.

Wiara, nadzieja i miłość – ważne są te trzy i nic więcej

I niech to od dzisiaj zapamięta Twoje serce.

2 Komentarze

  1. Żal ogromny [*]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany


Wymagane