Blog Kochane Dzieci

Jak tanio kupować ubrania dla siebie i dziecka

zakupy

Witam!

Dzisiaj będzie lekki i mam nadzieję przyjemny wpis o sposobach na to, aby kupować ubrania dla siebie, dzieci i całej rodziny po atrakcyjnych cenach i jednocześnie cieszyć się udanymi zakupami. Będzie też tochę o tym, że czasami warto przyjrzeć się swojemu budżetowi domowemu i kupować rzeczy, których naprawdę potrzebujemy.

Opowiem o swoich metodach na to, jak kupowaćubrania przez cały rok po niższych cenach niż standardowa cena w przeciętnym sklepie i jak zapolować na prawdziwe perełki – śliczne ubrania za bezcen. Podam też kilka sprawdzonych przez siebie rad, jak kupować by nie zwiariować i nie przesadzić z zakupami.

Pozdrawiam i życzę miłego czytania!

 

 

Witam wszystkich słonecznie i wakacyjnie!

Dzisiaj chcę Wam napisać kilka słów o tym, jak nauczyłam się (i wciąż się uczę, bo trening czyni mistrza:) tanio kupować ubrania. Tanio nie oznacza tu kupowania rzeczy złej jakości. Wręcz przeciwnie, zawsze staram się wybierać dobrą jakość. A jednocześnie płacić za nią rozsądne pieniądze. Mam nadzieję, że dla większości z Was będzie to interesujący, i co więcej, przyjemny temat.

 

 

Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że kiedyś byłam znacznie bardziej rozrzutna. Rozrzutna w tym sensie, że byłam w stanie zapłacić nawet wysoką cenę za coś, co mi się spodobało. Z perspektywy czasu widzę, że nie zawsze rzecz była warta ceny, którą zapłaciłam. Ostatnio zaczęłam bardziej cenić swoje pieniądze, dzięki czemu mogę kupić więcej wydając mniej, a jednocześnie przy okazji zaoszczędzić pieniądze.

Nie oznacza to wcale, że pławię się w bogactwie i wydaję pieniądze na prawo i lewo. Chodzi mi bardziej o to, że staram się teraz bardziej trzeźwo dokonywać oceny, czy rzeczywiście rzecz, którą chcę kupić, jest warta pieniędzy, które ktoś chce w zamian. Dotyczy to każdego rodzaju kupowanych dóbr. Często odpowiedź brzmi nie, dlatego też szukam produktów i miejsc, gdzie ta wymiana rzecz-pieniądz będzie według mnie uczciwa. I znacznie częściej zaczęłam zadawać sobie pytanie, czy rzeczywiście rzecz, którą chcę kupić, jest mi potrzebna. Często okazuje się, że wcale jej nie potrzebuję. Kiedy zaczynam sobie zdawać sprawę z tego, że ktoś chce mi po prostu sprzedać wydmuszkę, tylko ładnie opakowaną, mówię ‘nie, dziękuję’.

Nie jestem osobą, dla której pieniądze są najważniejsze w życiu. Oczywiście fajnie jest je mieć, ale nigdy nie były one dla mnie priorytetem. Są bowiem rzeczy i sprawy znacznie ważniejsze od pieniędzy, których nie można kupić. A w trudnych sytuacjach to one okazują się być tymi, które dają nam spokój i radość serducha.

 

 

Określenie budżetu domowego

Mówiąc o zakupach, muszę koniecznie wspomnieć o moim osobistym ‘doradcy finansowym’. Jest nim mój mąż, który skutecznie uczy mnie tego, że warto przyglądać się swoim wydatkom. Kiedyś pieniądze przeciekały mi przez palce, a mi samej trudno było znaleźć miejsce ‘wycieku’. Nagle na koncie pojawiało się zero, a ja nie wiedziałam kiedy i na co wydałam wszystkie pieniądze. Dopiero od kiedy stworzyliśmy plik excela z domowym budżetem, dzieląc go na różne kategorie (przykładowe to: opłaty stałe, jedzenie, dzieci, dom, rozrywka, paliwo, moje osobiste wydatki, wydatki męża i oczywiście oszczędności), jestem w stanie śledzić co, gdzie i kiedy się zadziało. Polecam wszystkim spróbować określić własne kategorie, aby zobaczyć co pochłania najwięcej pieniędzy i czy da się pewne kategorie wydatków ograniczyć.

 

 

Ciuchy – słabość (prawie) każdej kobiety

 

Należę do kobiet, które lubią kupować ubrania. Myślę, że wiele kobiet powie tak samo, chociaż znam takie, dla których chodzenie po sklepach jest delikatnie mówiąc mało przyjemne. Kiedyś, mimo ograniczonych wpływów do swojego budżetu (jako uczennicy czy studentki), potrafiłam wydać naprawdę sporą część pieniędzy na ubrania. Dzisiaj, mimo że teoretycznie mogłabym wydawać na ciuchy więcej niż kiedyś, to bardziej starannie planuję wydatki na ten cel. Stałam się łowczynią wyjątkowych okazji i promocji:)

Stałam się bardzo wybredną klientką, bo nie dość, że oczekuję niskiej ceny, to jeszcze dobrej jakości materiału. Mniejszą uwagę zwracam na to, co akurat jest modne, bo moda zmienia się co kilka miesięcy. Najważniejsze jest to, aby rzecz była po prostu ładna (klasykę i kolory czerni oraz bieli bardzo sobie cenię, ale staram się, aby rzecz wnosiła pod każdym względem kolor do mojego życia), pasowała do mojej figury i typu urody oraz była praktyczna w noszeniu (to szczególnie ważne, gdy ma się już dzieci).

 

 

Moje sposoby na tanie kupowanie

 

Promocje

Nie bez powodu piszę ten wpis właśnie teraz, bo mamy właśnie prawdziwą pełnię sezonu wyprzedażowego. W roku są dwa okresy, kiedy możemy kupić rzeczy taniej prawie w każdym sklepie. Jeden zaczyna się mniej więcej w połowie roku (przełom czerwca i lipca), drugi przypada na końcówkę roku (zwykle zaczyna się po Świętach Bożego Narodzenia, kiedy już jesteśmy po wydatkach związanych z zakupami przedświątecznymi). Ceny spadają, każdego tygodnia i miesiąca coraz bardziej, chociaż i asortyment dostępnych produktów promocyjnych również się kurczy.

Polecam kupować rzeczy właśnie wtedy. Nie tylko będzie taniej, ale dodatkowo często będziemy mogli zaopatrzyć się w coś, co będzie nam służyło cały rok(sweter czy bluzka z letniej wyprzedaży przydadzą się również zimą). Dochodzi czasami do tego, że rzecz (i to dużo lepszej jakości) można kupić taniej na wyprzedaży niż na przysłowiowym targu czy bazarku.

Ostatnio taki właśnie sposób kupowania przyjęłam zaopatrując się w wiele rzeczy dla dzieci. Wiadomo, że dzieci rosną bardzo szybko i relatywnie szybko wyrastają ze starych ubranek. Dzięki temu mogę kupić naprawdę śliczne i dobrej jakości rzeczy za ułamek tego, ile kosztowały na początku (nie tylko mam minus 50% od ceny początkowej, często kupuję za 30% początkowej ceny lub nawet taniej!).

 

Zakupy przez Internet

Polubiłam zakupy przez Internet. Wystarczy dostęp do kanału on-line naszego banku. Oczywiście trzeba uważać na to, aby nie uzależnić się od zakupów, bo tutaj szczególnie łatwo i szybko dokonuje się potencjalnych zakupów! Okazuje się, że w sieci można kupić większość rzeczy dużo taniej niż w stacjonarnym sklepie (wiadomo, że utrzymanie sklepu kosztuje), a produkt jest dobrze opisany i zawiera dokładne zdjęcia. W wielu miejscach można również łatwo dokonać zwrotu lub wymiany w przypadku nietrafionego wyboru. Wybieram zakupy na znanych aukcjach internetowych, zakupy w sklepach on-line, jak również wirtualnych odpowiednikach fizycznie dostępnych sklepów.

Co więcej, staram się używać wyszukiwarek cen, bo również on-line można kupić taniej i drożej tę samą rzecz.

 

Outlety

Jeśli ktoś ma taką możliwość i ma blisko do podobnego sklepu, to polecam zaglądać do outletów. Szczęśliwie takie sklepy są coraz częściej dostępne nie tylko w dużych miastach, ale również tych mniejszych. Znajdziemy tam końcówki różnych kolekcji lub wyprzedaże produktów z poprzednich sezonów (ale często również kolekcje bieżące). W takim sklepie można zapolować na prawdziwe perełki. Moim ulubionym przykładem jest fajny sweter, który kiedyś kupiłam. Dzięki różnym promocjom, które nałożyły się na siebie, zapłaciłam za niego (zamiast początkowych 130zł) jakieś 15 zł!:)

 

Ciucholandy

Kiedyś, gdy ktoś mi wspominał, że kupił coś w ciucholandzie, patrzyłam na niego dziwnym wzrokiem. Jak to, mam nosić ubrania po kimś i to jeszcze niewiadomego pochodzenia? Ale wszystko jest do czasu. Gdy się jednak przemogłam i kilka razy odwiedziłam podobne miejsce, mój punkt widzenia zmienił się diametralnie. W ciucholandzie można kupić naprawdę ładne rzeczy, czasami za kilka złotych! Jeśli ktoś lubi rzeczy markowe, to i takich tu nie brakuje!

Trzeba pamiętać, że ludzie kupują coraz więcej różnych rzeczy i często nawet ich nie noszą! Potem takie rzeczy oddają i można potem znaleźć w ciucholandzie rzeczy w bardzo dobrym stanie lub nawet z metką. Idealnym przykładem będą tu ubranka dziecięce. Często te najmniejsze rozmiary ubranek są w bardzo dobrym stanie, bo dziecko szybko z nich wyrośnie, zanim zdąży je zniszczyć czy zabrudzić. Żałowałam nawet kiedyś, że ciucholandy odkryłam tak późno, bo można w nich spotkać piękne ubranka w tych najmniejszych rozmiarach. Są piękne, dobrej jakości i jak nowe!

Warto wiedzieć, że w ciucholandach ceny są różne. Czasami cena dotyczy sztuki, a często podana cena dotyczy kilograma. Nawet tu cena się zmienia i również tutaj można zapolować na prawdziwe okazje.

 

Wymiana ciuchów

Kiedyś chyba przez przypadek natrafiłam na ogłoszenie, że danego dnia można przyjść do wyznaczonego miejsca i wymienić się ciuchami lub kupić coś za niewielkie pieniądze. To coraz powszechniejszy sposób na wymianę i tanie kupowanie. Tu też można trafić na fajne okazje. Udało mi się na przykład tym sposobem kupić różne rzeczy dla synka od pewnej pani, która pozbywała się za małych już rzeczy swojego synka. Kupiłam wiele ubrań dosłownie po 5 zł za sztuka. Większość z nich była w bardzo dobrym stanie i służyła mojemu dziecku przez długie miesiące.

Można oczywiście wymieniać się ciuszkami dla maluszków (i pewnie nie tylko) w gronie rodziny. Dzięki temu można się zaopatrzyć w wielkie wory pełne ubrań. Mimo że czasami są to rzeczy trochę ‘znoszone’ i nie zawsze zgodne z najnowszymi trendami, to pamiętajmy, że będą się idealnie sprawdzać do zabaw w piasku czy podczas jedzenia obiadku przez dziecko:)

 

Podpowiedzi dla rodziny, co można kupić dla maluszka

Nie zapominajmy o najprostszym sposobie, czyli dawaniu pewnych wskazówek, co ktoś może kupić naszemu dziecku jeśli szuka dla niego odpowiedniego prezentu. Nie obawiajmy się, że zostanie to źle odebrane, bo przecież nie ma większej radości, niż trafić w czyjeś potrzeby!

 

 

I jeszcze na koniec przedstawiam kilka moich osobistych uwag o tym, jak kupować by nie zwariować. Czyli rzecz będzie o kilku ważnych zasadach, których warto się trzymać aby nie przesadzić z kupowaniem.

 

twórz sobie listę rzeczy, których potrzebujesz (mogą to być większe wydatki jak zakup kurtki czy eleganckiego żakietu, ale też bardzo podstawowe, jak skarpetki)i staraj się trzymać tej listy podczas zakupów (ew. zostaw sobie jakiś bufor na nieprzewidziane perełki:); trzymaj się tej zasady szczególnie w okresie promocyjnym, aby oszczędności z powodu niższej ceny nie zostały zjedzone przez niepotrzebne nadwyżki w ilości ubrań, których kompletnie nie potrzebujesz!

stwórz sobie limit średnich wydatków miesięcznych na daną kategorię zakupów(tu akurat ubrań) i staraj się go trzymać, oczywiście w jednym miesiącu możesz go przekroczyć, ale w kolejnym pamiętaj, że dobrze by było je zmniejszyć

niekoniecznie patrz na metkę i firmę, ale większą uwagę zwracaj na użyty materiał – dla przykładu ja wolę kupić prostą bluzkę z bawełny, niż taką dużo ładniej wyglądającą, ale w całości uszytą ze sztucznego tworzywa; coraz częściej widzę różne ubrania, również tych znanych marek, które bardziej przypominają szmaty niż materiał do noszenia

dzieciom polecam kupować ubranka w czasie trwania promocji już na kolejny sezon (letni lub zimowy) – czyli np. teraz podczas wyprzedaży letniej możesz kupić trochę rzeczy, które twoje dziecko będzie nosić za rok o tej samej porze; dzięki temu będziesz kupować przez cały czas po niższej cenie; oczywiście nie zawsze da się przewidzieć przyszły rozmiar, jaki będzie nosiło twoje dziecko (niemożliwy do przewidzenia będzie chyba rozmiar buta), ale kieruj się rozmiarami sugerowanymi dla danego wieku i nałóż na to filtr, czy twoje dziecko należy raczej do drobniejszych, czy jest wręcz przeciwnie

staraj się prać swoje ubrania używając programów, które mniej narażą je na zniszczenie (niższa temperatura, mniejsza siła wirowania, brak opcji suszenia, zwłaszcza latem!), używaj słabszego proszku (polecam wpis o tym, jak wyprano nam mózgi z myślenia); dzięki temu nie będziesz musiał co chwila kupować nowych ubrań

 

Życzę owocnych zakupów!

7 Komentarzy

  1. Ja to lubię chodzić na zakupy, ale koszt dziecięcych ubranek jest olbrzymi. Osobiście dużo rzeczy kupuje w ciuchach, więc wychodzi o wiele taniej :)

    • Cześć Gosiu, rzadko tu zaglądam (ostatnio w ogóle:), więc dopiero odpisuję:) Tak, zgadzam się, że koszt dziecięcych ubranek bywa astronomiczny i zupełnie nie przystający do tego, co się kupuje:) Ja jeszcze polecam ciuszki „po rodzinie” i zakupy na przecenach – wtedy dopiero cena spada do akceptowalnego poziomu:) Pozdrawiam i zapraszam na http://www.patrycjawratny.pl!:)

  2. To prawda, zakupy to słabość kobiety :) Ale każda z nas lubi coś kupić dzieciom czy sobie, tak to działa nie ma się co oszukiwać. U nas w domu na szczęście mamy przeznaczony budżet „X” który idzie na ciuchy.

    • Tak, to idealne rozwiązanie ustalać z góry ile ma się do wydania w danej kategorii:) Ale przyznam, że od kiedy bliskie mi się stały idee minimalizmu – zaczęło się od tego w kuchni, a przeszło na inne sfery – to stałam się bardzo wybredna jeśli chodzi o zakupy. Kupuję zdecydowanie rzadziej niż kiedyś i stawiam na klasykę, ale jestem dużo bardziej zadowolona z takich zakupów i w konsekwencji nie muszę ich non stop wymieniać i dokupywać nowych:) Pozdrawiam!

  3. Ja choć lubię zakupy to staram się zawsze wszystko zaplanować. Sobie często kupuje w second handach a synka ubieram w 5.10.15 – fajne ceny i dobry gatunek – ubranka służą nam długo :)

    • Witam w klubie :) My też ubieramy się najczęściej w 5.10.15. Fajne jest to, że mogę tam kupić zarówno ubranka dla 3 letniego synka jak i dla 8 letniej córci :) Fajna jakość i przystępne ceny.

  4. Ja polecam robienie zakupów w małych niszowych sklepach internetowych z ciuszkami. Towar dobrej najczęściej jakości, od polskich producentów a jakby się dobrze przyjrzeć to ceny wcale nie są wyższe niż w popularnych sieciówkach. Plus taki, że tego typu ubranka często starczają na dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany


Wymagane