Blog Kochane Dzieci

Miesiąc: paź R (strona 1 z 2)

Życie jako ocean obfitości

zserca

Przeczytałam kiedyś pewną anegdotę. Dokładnej jej treści już nie pamiętam, ale pamiętam doskonale jej sens. Mówi ona, że w życiu nie chodzi o to, aby ludzie ze sobą rywalizowali i opierali swoje funkcjonowanie w świecie na założeniu, że wszystkie zasoby są ograniczone i zawsze trzeba komuś coś zabrać, aby samemu coś zyskać. Że nie warto rozpychać się wszędzie łokciami i sądzić, że zawsze trzeba być ‘naj’, bo w przeciwnym wypadku znajdzie się ktoś lepszy, mądrzejszy, bystrzejszy i zabierze nam kawałek życiowego tortu.

Czytaj dalej

Co jemy w naszym domu

Green apples on a branch

Nadszedł czas, aby opowiedzieć nieco więcej o tym, co jemy w naszym domu. Tak jak wspominałam wcześniej, nasze menu wciąż ulega zmianom, jedne produkty już na stałe wylądowały w koszu na śmieci, inne są jedzone okazjonalne, i wreszcie to, co rzeczywiście nas odżywia, trafia coraz częściej na nasz stół i w coraz większej ilości. Nie zawsze wszyscy jemy to samo. Wynika to z naszych upodobań, ale i wcześniejszych przyzwyczajeń, czasami dostępnego czasu. Czasami, gdy jesteśmy na jakimś przyjęciu, jesteśmy zaproszeni na obiad, czy wyjeżdżamy do kogoś w odwiedziny, również odstępujemy od naszych codziennych przyzwyczajeń. Ale robimy to raczej okazjonalnie, ze świadomością konsekwencji, jakie to ze sobą niesie, w tym tej, że nasz organizm będzie to musiał ‘odchorować’.

Czytaj dalej

Najtrudniejszy pierwszy krok…czyli słów kilka o początkach rodzicielstwa

Man footpring on a beach sand

Pojawienie się dziecka w rodzinie to wielki sprawdzian dla rodziców. Nagle na świat przychodzi Istotka, która przez wiele, wiele lat będzie potrzebowała troski i uwagi rodziców. A co za tym idzie, dużego zaangażowania z ich strony w sprawy dotyczące dziecka. Szczególnie na samym początku, przez pierwsze dni, tygodnie i miesiące. Odtąd czas na zainteresowanie się swoimi prywatnymi sprawami i sprawami partnera oraz możliwość spędzenia z nim wolnego czasu na wyłączność zostają mocno ograniczone, bo właśnie pojawił się w ich życiu ktoś jeszcze. Ktoś, kto mimo, że zapowiedział się dziewięć miesięcy wcześniej, nagle i w sposób gwałtowny przewrócił życie rodziców do góry nogami. Odtąd już nic nie będzie takie jak wcześniej.

Czytaj dalej

Jak zmieniać swoje nawyki żywieniowe i dlaczego warto?

kawa

W pierwszym wpisie na temat odżywiania pisałam o tym, jakie menu królowało kiedyś na moim stole i o tym, jak się po nim czułam. Na szczęście dla mnie ten okres mam już za sobą i oby nigdy nie wrócił (chyba tylko jakiś kataklizm mógłby mnie przekonać do jedzenia czegokolwiek). Problem leży jednak w tym, że większość społeczeństwa je tak ja jadłam kiedyś lub jeszcze gorzej, nie zdając chyba sobie sprawy z konsekwencji takiego działania. Wielu osobom się wydaje (ja kiedyś też tak myślałam), że jeśli nie stołuje się w barach szybkiej obsługi i swoje dania przygotowuje głównie w domu, to je smacznie a przy tym zdrowo.Niestety, spełnienie tego punktu nie wystarcza w większości przypadków do tego, by zdrowo się odżywiać.

Czytaj dalej

Nie pora na umieranie…

tulip

Dla A.P. i innych podobnych historii…

Czytaj dalej

Starsze wpisy