Blog Kochane Dzieci

Miesiąc: wrz R

Poród naturalny czy cesarskie cięcie?

kwiatekbratek

Odkąd porody poprzez cesarskie cięcie stały się popularne, coraz częściej w dyskusjach na temat tego, jak urodzić, słychać opinie o tej formie porodu.Zwolennicy cesarskiego cięcia, w tym tzw. cesarki na życzenie, próbują udowodnić jego wyższość nad porodem naturalnym, podczas gdy zwolennicy porodu naturalnego wciąż przekonują, że to co naturalne jest zawsze lepsze i poród siłami natury jest korzystniejszy. Nie mnie jest oceniać, kto ma rację w tej dyskusji. W tym poście chciałabym się z Wami podzielić swoimi doświadczeniami związanymi z porodem. Tak się składa, że miałam możliwość przeżycia i porodu naturalnego i cesarskiego cięcia.

Czytaj dalej

Właściwy porządek rzeczy

deski

Ten wpis chodzi mi po głowie już od jakiegoś czasu. Postanowiłam więc zrobić małe porządki w owej głowie i zastanowić się nad tym, jak dziecko porządkuje nasze życie i nadaje odpowiedni sens i znaczenie dotychczasowym rzeczom i sprawom.

Czytaj dalej

Wszystko jest po coś

lisc

Chyba duża część z nas, gdy planuje coś w swoim życiu, ma włączoną funkcję ‘ma być tak, jak ja tego chcę’. Jeśli plan nie zostanie wykonany w stu procentach, albo przynajmniej nie zostanie zrealizowana jego większość, pojawia się w naszym umyśle myśl, że coś nam oto nie wyszło, plan się nie powiódł, zawiedliśmy. Chcemy mieć wszystko pod kontrolą, zapięte na ostatni guzik. Mamy pozycję roszczeniową wobec życia, sądzimy, że wiemy najlepiej jak coś powinno wyglądać, przebiegać, być zrealizowane. Chcemy sami decydować o sobie, nie pozostawiając miejsca na przypadek czy nieprzewidziane okoliczności. Mamy dokładnie zaplanowaną ścieżkę każdego obszaru naszego życia – studia, praca, nawet na coś takiego jak miłość nie pozostawiamy marginesu ‘błędu’ i odchyleń od przyjętej przez nas normy.

Czytaj dalej

Jeśli nie-małpa to co?

pszczola

Przypomina mi się co jakiś czas pewna historyjka, którą ktoś kiedyś opowiedział w moim towarzystwie. Chciałabym jej sens tutaj przytoczyć i skonfrontować z pewną tendencją, której występowanie zauważam w kontakcie na linii rodzic-dziecko (w kontaktach z naszymi dziećmi również ją niestety widzę!) ale również i w innych relacjach. Zamknijmy na chwilę oczy (proponuję to zrobić tuż po przeczytaniu następnego zdania i potem postępować w myśl instrukcji tam zawartej). Wyobraźmy sobie nie-małpę, nie-jedzącą banana. Ten banan ma być koloru nie-brązowego, a małpa ma nie-siedzieć na gałęzi.

Czytaj dalej

Stop-klatka

lawka

Dzisiaj coś dla śpiochów. Śpi się fajnie i przyjemnie, pod warunkiem, że dzieje się to każdej nocy o ustalonej porze, a nie przez całe nasze życie. Łapmy te małe chwile, które dzieją się właśnie teraz, bo to prawdziwe perełki i je jedynie mamy na pewno. Życie to ponoć błysk na ekranie wieczności. Dbajmy zatem o to, aby to nasze błyśnięcie było wyjątkowe.

 

Czytaj dalej